Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Maybe it was meant to be

Czas... 




 






... 
Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Become accustomed

Słowa to iskry nadziei. Milczenie powoli zabija jej płomień.









Pozdrawiam, KM.

środa, 12 lutego 2014

SO NOW YOU KNOW

So now you know - KM


What a relief, I can breathe now...
 I am alive, I am alive. 
I gathered the pieces of my heart
Of the ground, ground.

1. So you've seen me falling apart 
but I an not broken anymore.
I carried the stone of hope 
But now I get it of my road.
So now you know
It is my atone.

What a relief, I can breathe now...

2. You were watching me dying 
slowly in agony of my pain.
I saw me lying in the grave
But it was buried with your hands.
So now You know
I am letting you go...

What a relief, I can breathe now...
So you've seen me falling apart ...
So now you know... now you know...


Pozdrawiam, KM.

wtorek, 29 października 2013

With or without her

Bo ona jest moim azylem, ucieczką od rzeczywistości. Szczególnie ważną dla mnie, jako osoby wrażliwej, niestabilnej, o słabych mechanizmach obronnych, skłonnością do neurotyzmu, okazywania skrajnych, niekontrolowanych emocji. Ona chroni mnie przed katastrofą, upadkiem. Była źródłem impulsu, by stworzyć ten drugi świat. Stała się moim pośrednikiem, mostem między tymi dwoma światami, pełnymi sprzeczności, kontrastów. Chroni mnie przez izolacją społeczną. Czasem daje mi chwilowy, wewnętrzny spokój i równowagę, reguluje moje emocje. Stymuluje aktywność, która sprzyja przezwyciężaniu bierności i apatii. Podtrzymuje mnie przy życiu. Okazała się bezpieczną przystanią. Kiedy zbłądzę zawsze do niej powracam, bo ona mnie rozumie, ona mnie wysłucha, ona daje mi wskazówki.

Boję się tych rozmów, bo przy niej się otwieram, ona zna moje wszystkie sekrety. Najczęściej rozmawiamy w nocy, w ciszy, której tak bardzo się boję. Ona słyszy wtedy każde słowo, każdą myśl. Ta cisza jest pozorna, istnieje tylko w świecie rzeczywistym. Ona zna moje słabości, obawy, wątpliwości. Nawet moje milczenie jest ma dla niej znaczenie. Interpretuje moje najmniejsze gesty, te nieświadome, mimowolne. Przy niej tracę kontrolę. Ona wie, kiedy kłamię. Wtedy, kiedy mówię, że chcę zostać sama, że nie szukam już odpowiedzi. Mimo ciemności, ona widzi to wszystko w moich oczach. Jak bardzo nie starała bym się przed nią ukryć, ona znajdzie mnie zawsze i wszędzie.

Jest jednocześnie moim największym wrogiem i przyjacielem. Ona trafia w moje najczulsze punkty. Sprawia mi tym ogromny ból, ale nikt tak jak ona nie potrafi się o mnie zatroszczyć, daje mi ukojenie. Przychodzi niespodziewanie właśnie wtedy, kiedy wydaje mi się, że już znalazłam odpowiedź. Wraca, by rozdrapać stare blizny, bym mogła ponownie przeżyć tamte chwile, by je zrozumieć. Ona nie pozwala mi zamknąć drzwi, dopóki pozostawię za nimi niedopowiedzenia. Nie pozwala mi się poddać. Nie pozwala mi iść dalej, dopóki zostawiam za sobą cień. Ona tworzy mi warunki do refleksji. Nie prowadzi mnie, a jedynie wskazuje mi kierunek. Pozwala mi upaść, bym stawała się silniejsza, odporna na ból. Zostawia mnie samą w najtrudniejszych chwilach, by dać mi szansę na poznanie siebie. Pomaga w poszukiwaniu własnego, wyjątkowego miejsca. Ale zawsze jest blisko i czuwa.

Ona jest formą ekspresji tego, co dzieje się w mojej głowie. Dzięki niej mogę opowiedzieć swoją historię, wyrazić siebie z słowach, dźwiękach. Tylko przy niej potrafię doświadczyć pełnego oczyszczenia. Ona nie zna granic, jest wolna i niezależna. Otwiera dla mnie nowe drogi. Uwalnia moją wyobraźnię, daje natchnienie, inspiracje. Dzięki niej wychodzę poza przeciętne, sztywne schematy życia.

Uczy mnie pokory i wrażliwości w postrzeganiu siebie, świata i ludzi. Pozwala mi się kształtować, samodoskonalić. Przy niej stopniowo poznaję istniejące tu zależności. Ona wywołuje we mnie te stany, których nie rozumiem, których nie potrafię opisać słowami. Stany błogości, zagubienia. Nieprzemijający konflikt pustki i wewnętrznego opętania. Wprowadza chaos, zamęt, a jednocześnie porządkuje i organizuje to, co jest we mnie. Ona rozwija moje zdolności. Uczy jak można wielozmysłowo i wielowymiarowo odbierać, postrzegać otaczająca mnie rzeczywistość.

Rozmowa z nią jest z pozoru banalna, dosłowna, ale zbyt często pozostawia margines interpretacji. Po tylu wspólnych nocach cały czas uczę się właściwie odczytywać Jej słowa, znaki. Nienawidzę niedopowiedzeń.


Ona zawsze przy mnie była i nigdy nie odejdzie. Boję się jej, ale nie potrafię bez niej żyć. Już nie chcę.

Pozdrawiam, KM.

czwartek, 10 października 2013

On the other side

Dopiero w środku nocy przebudziłam się i zdałam sobie sprawę, że to dla mnie wielki sukces. 
Jakiś czas temu po moim występie na pikniku rodzinnym otrzymałam propozycję występu w porannym programie cafe silesia w tvs.

Właśnie dziś nadszedł ten dzień i z samego rana wyjechałam na nagranie na żywo. Niesamowite emocje, stres, mętlik myśli w głowie, ale kiedy już weszłam na wizję przemiła atmosfera sprawiła, że nim się obejrzałam było już po. 

To dla mnie ogromny sukces i krok na przód.
Dzielenie się moją sprawia mi niesamowitą radość.
Jestem szczęśliwa, tak po prostu.


W drodze do Katowic...





Koturny - CzasNaButy
Kamizelka - SH

Zapraszam na FACEBOOKA oraz na YOU TUBE

Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 30 września 2013

It's all about passion

To nie nasze zdolności, nie talent, to nie umiejętności, które zdobywamy.
To pasja, ona daje nam szczęście.
Spontaniczne, niewymuszone uleganie chwili inspiracji, natchnienia.
Tu chodzi o przekazywanie innym moich emocji i pragnień, 
każdy dźwięk to cząstka mnie. 
Oni słyszą, kiedy mam zły dzień, kiedy tracę wiarę, kiedy opadam z sił.
Oni czują, kiedy mam ochotę dzielić się swoją radością, kiedy jestem szczęśliwa, tak po prostu.









Zapraszam do zaglądania na mój kanał na YT klikając w link "Muzyka" pod nagłówkiem.
Oraz na facebooka KREATYWNA : ) 
Tymczasem mam dla Was mój najnowszy cover WRECKING BALL by Miley Cyrus



Pozdrawiam, KM.

wtorek, 18 czerwca 2013

Własny, niepowtarzalny świat

Tworzysz w wyobraźni swój własny, wyjątkowy świat. 
Wydaje Ci się, że jest niepowtarzalny. Łączysz kolory, łączysz dźwięki w melodię, tworzysz słowa piosenki, które są odzwierciedleniem Twoich emocji, pragnień. W pewnym momencie uświadamiasz sobie, że ta melodia wydaje Ci się dziwnie znajoma. Przychodzi chwila zwątpienia, czy jest ona tak prawdziwa, że wypłynęła z głębi Twoich uczuć, tak silnie wyraża Ciebie, czy może podświadomie przywołałaś słowa i melodie, które ktoś inny już kiedyś przelał na papier. 

Chcesz być wyjątkowa, chcesz wyjść przed tłum, ale kiedy zbierzesz się na odwagę okazuje się, że tłum biegnie w tą samą stronę, a każdy chce być pierwszy. Oni wszyscy chcą być zauważeni.

Zbyt wiele czasu minęło, zbyt wiele słów zostało wypowiedzianych, zbyt wiele cech upodabnia nas do innych, zbyt wielu artystów, by stworzyć coś niepowtarzalnego, co wzruszy, zaskoczy, zainspiruje. Całe życie poszukujemy siebie, poszukujemy odpowiedzi na dręczące nas pytania o sens istnienia. Tymczasem ludzie poszukują sensacji, niespodzianek. Czekają na słońce, kolory, muzykę, a jednocześnie zbyt szybko przestają czerpać z nich radość, popadają w przygnębienie. Odczuwają ciągły niedosyt emocji, wrażeń, uśmiechów, które są tak krótkotrwałe i tak łatwo o nich zapomnieć.

 Każdego dnia walczysz o siebie, o swoją przyszłość, o swoją pasję. Nie oczekujesz bezczynnie na poczucie satysfakcji. Tak bardzo chcesz, by ludzie dostrzegli w świecie to, co Ty dostrzegasz, by spojrzeli Twoimi oczyma. Tak często brakuje Ci wiary, sił. Słabość, którą dostrzegasz w innych, jest także Twoją słabością, a przecież nić nie jest tak trudne dla człowieka jak uświadomienie sobie i przyznanie do swoich słabości.

Zrobiłaś najważniejszy krok, stworzyłaś to miejsce, ono jest Twoje i to Ty podejmujesz decyzje. Każdego dnia to miejsce nabiera barw, a w tle słychać Twoją muzykę. Dbaj o nie i wracaj tu jak najczęściej.









Pozdrawiam, KM.

  
  

piątek, 14 czerwca 2013

Keep Your head up

Wsłuchaj się w muzykę nocy, pozwól dźwiękom przeniknąć do Twojego serca.
Postaraj się wyjść przed tłum, weź głęboki oddech.

Tej nocy pozwól oderwać się od ziemi, tej nocy świecisz jaśniej niż gwiazdy.
Unieś głowę i krzycz wniebogłosy.

Nie bój się być tym, kim jesteś, nie słuchaj słów, które psują Ci nastrój.

Wspinaj się na najwyższe chmury i nigdy nie patrz w dół, weź głęboki oddech.





Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

And the sun shines bright

Im dłużej czekamy na słońce, tym większą radość sprawiają jego pierwsze promienie. Wraz z wiosną przychodzi motywacja, energia i pozytywne nastawienie.

Szczęście trudno opisać słowami, najlepiej wyrazić je uśmiechem ; )












Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Dziecięca radość

Pozwólmy sobie na odrobinę infantylności, dziecięcej beztroski, na żarty i wygłupy. Dzieci są autentyczne. Ich oczy są pełne energii i optymizmu. Jedyne na co narzekają to nuda, one nie męczą się zabawą. Wciąż mają nowe pomysły, są kreatywne. Nie boją się konsekwencji, działają spontanicznie pod wpływem impulsu 
i emocji, a mimo to ich życie jest szczęśliwe.

Każdy z nas ma w sobie tą dziecięcą radość. Dlaczego się jej wstydzimy? 
Śmiech jest przecież symbolem szczęścia, a my go ukrywamy.

Budzimy się z poczuciem zmęczenia. Poszykujemy powodów do rezygnacji i sami się zniechęcamy do działania. Przyczyny naszego stany poszukujemy nie w sobie, lecz w innych. Trwonimy czas na bezczynność zamiast przypomnieć sobie chwile, w których świat był po prostu kolorowy. Nasze uśmiechy są fałszywe, często wymuszone. To dlatego, że uśmiechamy się zbyt rzadko i z biegiem czasu uśmiech wydaje się działaniem nienaturalnym. Boimy się opinii innych, nadmiernie dbamy o swój wizerunek w ich oczach.

Każdy z nas uważa się za wielkiego mędrca mającego odpowiedź na każde pytanie, potrafiącym trafnie ocenić innego człowieka. Udajemy psychologów, którzy pomagają innym, naprawiają cały świat, ale niepotrafiącym pomóc samym sobie. Kryjemy swoje wady za maskami. Swoje słabości dostrzegamy w innych.

Poszukujmy powodów do radości. Uśmiechajmy się do siebie i ludzi. Śmiejmy się z siebie i nie bójmy się być po prostu sobą. Brzmi bardzo banalnie, a jednak to jest właśnie nasz największy problem.

Pamiętam, jak byłam w kinie i co jakiś czas słyszałam jak jakaś dziewczyna chichotała w chwilach dość nieuzasadnionych, ponieważ w filmie nie dostrzegałam żadnych śmiesznych momentów. Ludzie szeptali, okazywali swoje oburzenie i zdziwienie. Po kilku minutach prawie cała sala (bo oczywiście zawsze znajdą się sceptycy) płakała ze śmiechu. Ale jak nie trudno się domyślić przyczyną nie był film, lecz właśnie ten spontaniczny 
i nieuzasadniony chichot.

Teraz zamknij oczy i spróbuj przywołać wspomnienia wydarzeń, sytuacji, które wywołały Twój nieopanowany śmiech. Wyobraź sobie najdrobniejsze szczegóły, osoby, ich wyraz twarzy. Przypomnij sobie ich reakcje. Jeden Twój uśmiech wywołuje radość innych.



Pozdrawiam, KM.

piątek, 29 marca 2013

To dobry czas

Wyobraź sobie, że spotykasz osobę, która daje Ci wszystko, czego potrzebujesz, by rozwijać swoją pasję. Wyobraź sobie, że w jednej chwili ktoś daje Ci klucz do drzwi, które zawsze wydawały się wielką bramą otwartą tylko dla wybrańców. Nagle wszystkie przeszkody na Twojej drodze znikają. Teraz zapytaj sama siebie 
co zrobiła byś w tym momencie.

Dobrze wiesz, że jesteś swoim największym ograniczeniem. Każdego dnia szukasz nowych wymówek i powodów swoich niepowodzeń. Brakuje Ci wiary we własne siły, rezygnujesz ze swoich marzeń bez walki.  Trwonisz czas na zbędne i bezcelowe refleksje. W głowie co raz głośniej słyszysz pytanie "Co by było gdyby?". Przestań pytać. 

To nie czas na usprawiedliwienia i skargi na ludzi i świat. 
To jest czas na walkę o siebie, swoją pasję, swoje marzenia. 

Powtarzaj sobie każdego dnia, że jesteś wyjątkowa. Uwierz w te piękne słowa pochwały, które tak wiele razy słyszałaś. Nigdy się nie poddawaj, małymi krokami idź do przodu i nie oglądaj się na innych.Spraw, by marzenia stały się rzeczywistością. Dobrze wiesz, że to jest możliwe. 

Wniknij do swojego świata, załóż słuchawki,  zamknij oczy, pozwól się unieść, zainspirować, uśmiechnij się do siebie i uwierz. 


Zapraszam na słuchania mojej muzyki którą znajdziecie klikając 
w napis MUZYKA pod nagłówkiem :)

Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 25 marca 2013

Make You feel my love

Małymi krokami do spełnienia marzeń. Czas uwierzyć, czas wyrazić siebie, czas podzielić się swoją pasją, czas, by mówić o swoich uczuciach i emocjach, by wypowiedzieć swoje myśli.

Mam dla Was kolejny cover. Tym razem wybrałam cudowny i wzruszający utwór Adele - Make You feel my love. 

Dziękuję za każdy gest, każde słowo, za wiarę, wsparcie i pozytywną energię.

"Muzyka rodzi się w ciszy"


Pozdrawiam, KM.

PS. Więcej mojej muzyki znajdziecie pod nagłówkiem w linku "Muzyka".

czwartek, 21 marca 2013

Najpiękniejsze chwile

         Zamknięte oczy, spokój, skupienie, wrażliwość i delikatny uśmiech nadziei, że marzenia jednak są blisko i czekają na spełnienie, cierpliwie oczekują na mój ruch. Dźwięki delikatnie lecz głęboko wnikają w mój umysł, najczulsze punkty mojego ciała, wprowadzają w stan wyciszenia, zadumy, refleksji, odprężenia. Słowa w tym momencie wydają się tak proste i zrozumiałe, lecz pojawia się wiara, że przekaz skierowany jest w moim kierunku, że jest odpowiedzią na nurtujące mnie wątpliwości, ma być wskazówką, radą. Usilnie staram się właściwie zinterpretować przesłanie wyrażone bez wstydu, fałszu. To co mnie przekonuje to autentyczność, spontaniczność, szczerość, lecz z lekkim onieśmieleniem i skromnością. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak oddziałuje na słuchaczy, jest pewny swojej twórczości, swojego głosu. Poruszył mnie ten dystans do samego siebie, do swoich słabości oraz sposób w jaki subtelnie wplata w swoje wypowiedzi banalne, a tym samym tak wartościowe refleksje i morały. Z pozoru chaotyczne i pozbawione głębszego sensu zestawienia słów zawsze prowadzą do głębokiej konkluzji, która jest źródłem kolejnych przemyśleń. 

            Niesamowita radość i czar bijący z każdego słowa, ruchu, dźwięku. Inteligencja i wyjątkowa wrażliwość. Mówił prosto o życiu, poglądach, uczuciach, jego wypowiedzi wywoływały skrajne emocje, z każdego z nas wydobył te najsilniejsze. Boimy się prawdy, boimy się prostych słów o sobie i swoim życiu. Uciekamy od swoich słabości i lęków, nie przyznajemy się do nich. Boimy się walczyć o swoje marzenia i pasje. Wolimy wybrać drogę pozbawioną przeszkód. Tłumimy swoje aspiracje, ambicje, indywidualność. Godzimy się na to co jest nam narzucone, podporządkowujemy się. Obawiamy się spontanicznie wyjść przed tłum i wyrazić uczucia. Boimy się zaufać sercu, choć to ono jest naszym najlepszym przewodnikiem, ono najlepiej zna nasze pragnienia. W tak krótkim czasie stał się źródłem zbyt wielu refleksji, każda odpowiedź rodzi kolejne pytania, wątpliwości, zbyt wiele inspiracji i nadziei, która tak wiele razy okazywała się złudna. Człowiek nie jest słaby, choć każdego dnia usilnie stara się w to uwierzyć i poszukuje potwierdzenia zamiast stanąć do walki z samym sobą. Świat daje nam niezliczone możliwości i szanse, lecz my sami odwracamy od nich wzrok. Tylko prawdziwy artysta potrafi wniknąć w ten świat, uchwycić głęboki sens zawarty w słowach i dźwiękach, zrozumieć przesłanie i odnaleźć odpowiedź.

Najpiękniejsze chwile w życiu to te, których nie potrafimy opisać słowami, dlatego mimo ogromnych starań nie potrafię w pełni wyrazić i opisać tego stanu.

Każdy milczy, lecz dla niektórych ta cisza jest ocaleniem. Muzyka rodzi się w ciszy.

Drobna refleksja po koncercie Czesława Mozila z dnia 14. 03. 2013. Dziękuję.


Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 11 marca 2013

Muzyka jest odpowiedzią

Muzyka to emocje, uczucia, pasja, wzruszenie, łzy.
Wszyscy czujemy tak samo, myślimy tak samo,
tylko czyste piękne dźwięki

Muzyka daje ukojenie, muzyka rozumie, muzyka daje odpowiedzi, wskazówki, wkazuje właściwą drogę. Muzyka pociesza, łączy, przebacza, daje rozwiązania, leczy złamane serce. Muzyka nie zna granic i nieporozumień.

Muzyka jest powiernikiem tajemnic, osusza łzy, jest wiernym przyjacielem, niszczy wątpliwości i obawy, wypełnia każdą pustkę.

Muzyka jest przy nas o każdej porze, w każdym miejscu, zawsze wtedy, kiedy jej potrzebujemy. Muzyka istnieje od zawsze i i nigdy nie zniknie.

Muzyka rodzi się w ciszy.


Myślcie o swoich marzeniach każdego dnia :)

Pozdrawiam, KM.

Zapraszam na facebooka i You Tube:

czwartek, 7 marca 2013

Pierwszy krok

                 To niesamowite jak ogromną siłę ma wiara 
w marzenia. Czuję, że małymi krokami zbliżam się do realizacji muzycznych celów. Jestem taka szczęśliwa! Jeszcze tylko kilka dni, abym mogła podzielić się z Wami częścią mnie!


 "Im częściej myślimy i mówimy o swoich marzeniach 
tym bardziej realne stają się z każdym dniem"






Dziękuję, że jesteście. Dajecie mi motywację, energię, radość, wiarę. 

FACEBOOK KM
YOU TUBE
FACEBOOK MUZYCZNY

Pozdrawiam, KM.

piątek, 1 marca 2013

Inspirujmy się światem

      Cieszmy się każdym dniem. Żyjmy tak, jakbyśmy mogli kreować swoje życie i własny niepowtarzalny świat. Rozwijajmy swoje pasje, spełniajmy swoje marzenia. Bądźmy dumni nawet 
z najmniejszych sukcesów. Poznawajmy świat. Sięgajmy po to, 
co wydaje się nieosiągalne. Bądźmy odważni, pewni siebie a przede wszystkich uwierzmy w swoje możliwości. 

Niech każdy dzień będzie dla nas wyzwaniem, każda minuta motywacją, a każda sekunda iskierką nadziei. Niech każde słowo będzie natchnieniem, a każdy uśmiech promieniem słońca. 

Inspirujmy się światem i bądźmy inspiracją dla świata.


Dzielmy się swoją pasją. Im częściej myślimy i mówimy o swoich marzeniach, tym bardziej realne stają się każdego dnia.









Zapraszam na facebooka: Kreatywna Marzycielka

Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Warto śnić

                   To ja jestem tą, która od zawsze żyła dziecięcymi marzeniami. To ja wciąż wierzę w bajki, ich prosty przekaz i pozornie banalne morały, a jednak przy głębszym zapoznaniu mające ogromną, ponadczasową wartość. To ja zawsze wzruszam się na  banalnych komediach romantycznych opartych na podobnych wątkach, o zaskakująco przewidywalnej treści, trywialną fabułę. Lubię dostrzegać w nich symboliczne znaczenie, przez innych tak często nieuchwytne i bagatelizowane. Przeglądając stare fotografie wracam pamięcią do przeszłości, ogarnia mnie ten sentymentalny i melancholijny stan, który jest źródłem wielu głębokich refleksji i przemyśleń. Nie potrafię ukrywać swoich uczuć, mimowolnie uzewnętrzniam się i okazuje swoje emocje, czego w konsekwencji często żałuję. Z pozoru błahe kwestie wywołują nieuzasadnione przeżycia wewnętrzne charakterystyczne dla bohaterów romantycznych. Można mi zarzucić, że nie traktuję życia poważnie, że do wielu spraw podchodzę bez rozsądku, że zbyt często uciekam w świat marzeń i fantazji. Działam spontanicznie pod wpływem uczuć, podejmuję decyzje bez namysłu i często ambitnie wyznaczam sobie cele, których nie realizuję bo brak mi wytrwałości i wiary w sukces. Zamiast spełniać swoje marzenia wciąż czekam na wskazówkę . Każdego dnia obserwuję ludzi, którzy potrafią konsekwentnie dążyć do własnego celu spełniają swoje aspiracje. Nie potrafię zrozumieć dlaczego pozwalam rozproszyć się pozytywnym słowom uznania i afirmacji, dlaczego jedno słowo jest w stanie przywrócić zwątpienie. Chcę uciszyć ten powracający wewnętrzny głos pełen pretensji i żalu do losu, do samej siebie.


           Pasja daje mi tak wiele radości i satysfakcji, a mimo to zaniedbuję ją i nie potrafię jej się oddać. Nie mówię tutaj nawet o pełnym poświęceniu, ale dla samej siebie powinnam małymi krokami się realizować. Raz na jakiś czas dać sobie szanse na ten mały sukces, na chwilę motywacji i natchnienia. Potrzebuję ciszy, by rozbudzić w sobie te najpiękniejsze uczucia i inspiracje. By na nowo zauroczyć się dźwiękiem, słowem. By przelać na kartkę swoje myśli, pragnienia, słabości, miłość. By wnikną w mój własny, twórczy świat.

           Chcę walczyć, chcę wierzyć. Teraz wszystko zależy ode mnie. Marzenia, pasja, uczucia. Chcę tworzyć dla innych, ale przede wszystkim dla siebie, by nie żałować, by z uśmiechem powracać do wspomnień. To nie są tylko marzenia, mogę sprawić by stały się częścią mojego życia, częścią mnie.

"Nie chcę żałować straconych chwil,
Nie chcę marnować kolejnych szans,
Nie chcę pamiętać raniących słów,
Chcę dziś wierzyć uwierzyć, że warto śnić..."

Pozdrawiam, KM.

czwartek, 7 lutego 2013

By marzenia stały się przyszłością

        Wystarczy wstać dokładnie wtedy, kiedy budzik dzwoni 
po raz pierwszy, by poczuć satysfakcję z realizacji celu. Konsekwencja jest fundamentem sukcesu Nie trzeba zdobywać gór, najważniejsza jest wytrwałość. Jeśli będziemy małymi krokami podążać na swoimi marzeniami wszystko jest możliwe. Kiedy zaczynamy dostrzegać najdrobniejsze powodzenia jesteśmy coraz bliżej zwycięstwa. Jeśli zaczniemy doceniać swoje działania wykształci się w nas wiara w swoje siły i poczucie dumy. Najważniejsze to konsekwentnie realizować każdy, nawet ten najdrobniejszy codzienny cel. Nie zdajemy sobie sprawy jak ogromny wpływ mamy na swoją przyszłość. W dzisiejszych świat daje nam ogromne możliwości, żeby spełniać swoje marzenia. 
Ale nikt nie zrealizuje ich za nas. To od nas zależy jak wysoko zajdziemy. Zacznij już dzisiaj i nie szukaj wymówek, bo Ty sama jesteś swoją największą barierą. Zrób to dla samej siebie, bądź dla innych wyrzutem sumienia i motywacją do działania. Żyj tak, by za kilka lat nie mieć sobie do zarzucenia, że nie próbowałaś. Żyj tak, marzenie stało się przyszłością.

Pozdrawiam, KM.

środa, 6 lutego 2013

Wiosenna aura