Pokazywanie postów oznaczonych etykietą must be the music. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą must be the music. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Maybe it was meant to be

Czas... 




 






... 
Pozdrawiam, KM.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Give Yourself some time

Weź głęboki oddech, zanim serce się zatrzyma.
Wsłuchaj się w jego bicie, zanim niespodziewanie zamilknie.
Życie jest po to, by pokonywać swoje słabości i lęki.
By walczyć ze swoimi obawami i wątpliwościami. 
Wiara w swoje możliwości jest silniejsza niż zwątpienie.  
Każdy z nas kiedyś wyznaczył sobie granice, określił swoje bariery,
ale one wszystkie istnieją tylko w naszej głowie.  

Wsłuchaj się w swój własny głos, nie oczekuj podpowiedzi od innych. 
Niech wieczór będzie okazją do refleksji.
Zadawaj sobie pytania i poszukuj na nie odpowiedzi.
Znajdź właściwe słowa i powtarzaj je za każdym razem kiedy zwątpisz. 
Możesz osiągnąć znacznie więcej niż Ci się zawsze wydawało. 
Możesz zrealizować każdy cel. 
Zaskakuj samego siebie, poszukuj satysfakcji i powodów do dumy. 

Imponuj sam sobie, a wtedy inni dostrzegą w Tobie siłę. 
Będziesz dla nich wzorem, motywacją, inspiracją. 
Daj sobie czas na zmiany. 
Niech każdy upadek będzie lekcją na przyszłość.
Warto wyznaczać sobie cele, które wydają się nam niemożliwe do pokonania, 
stopniowo pokonywać lęki i obawy, poszukiwać tych najsilniejszych, 
które są w nas od najmłodszych lat. 
Odnajdź w sobie wiarę, a ona da Ci siłę.

"Wspinaj się na najwyższe chmury, lecz nigdy nie patrz w dół" 






Pozdrawiam, KM.

  

sobota, 29 marca 2014

Black crayon

"Black crayon" - 24. 03.14 - KM.

Please teach me how to see all other colours I don't recognize.
Please teach me how to paint a picture on an easel 'cause it's not that easy...

1. Too many drawings torn, turned into trash or burned out.
Random sketches on scraps of paper, long ago lost and forgotten.

Please teach me how to see all other colours I don't recognize.
Please teach me how to paint a picture on an easel 'cause it's not as easy as it might seem.

2. Too many contours, to clear and carefully drawn with black crayon.
Simple shapes so trite, blurry lines alternetely corrected or rubbed out.

Please teach me how to see all other colours I don't recognize.
Please teach me how to paint a picture on an easel 'cause it's not as easy as it might seem, naive.

Dirty brushes and hands, tired eyes, sleepless nights.
I don't care I really don't mind.
Dirty brushes and hands, tired eyes, sleepless nights.
I don't care I really don't mind.

Please teach me how to see all other colours I don't recognize.
Please teach me how to paint a picture on an easel 'cause it's not as easy as it might seem...

"Czarną kredką"

Proszę naucz mnie widzieć pozostałe kolory, których nie dostrzegam.
Proszę naucz mnie malować obrazy na sztaludze, to nie jest takie proste.

Zbyt wiele rysunków zostało potarganych, wyrzuconych do kosza lub spalonych.
Przypadkowe szkice na skrawkach papieru już dawno gdzieś zapodziane i zapomniane.

Proszę naucz mnie widzieć pozostałe kolory, których nie dostrzegam.
Proszę naucz mnie malować obrazy na sztaludze, bo to nie jest takie proste jak mogło by się wydawać. 

2. Zbyt wiele konturów, zbyt wyraźnych, starannie rysowanych czarną kredką.
Proste wzory, zbyt szablonowe. Rozmazane linie wciąż poprawiane lub gumowane.

Brudne pędzle i dłonie. Zmęczone oczy i nieprzespane noce.
Nie dbam o to, chyba wcale mi to nie przeszkadza...

Gdyby tak spojrzeć na świat zupełnie inaczej niż dotychczas...?

Pozdrawiam i przesyłam moją najnowszą piosenkę nagraną w wucetowym studiu. Kilka cudownych godzin, uwielbiam te chwile!
BLACK CRAYON - Klaudia Budner




Słonecznych dni! : ) KM.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Become accustomed

Słowa to iskry nadziei. Milczenie powoli zabija jej płomień.









Pozdrawiam, KM.

środa, 12 lutego 2014

SO NOW YOU KNOW

So now you know - KM


What a relief, I can breathe now...
 I am alive, I am alive. 
I gathered the pieces of my heart
Of the ground, ground.

1. So you've seen me falling apart 
but I an not broken anymore.
I carried the stone of hope 
But now I get it of my road.
So now you know
It is my atone.

What a relief, I can breathe now...

2. You were watching me dying 
slowly in agony of my pain.
I saw me lying in the grave
But it was buried with your hands.
So now You know
I am letting you go...

What a relief, I can breathe now...
So you've seen me falling apart ...
So now you know... now you know...


Pozdrawiam, KM.

sobota, 8 lutego 2014

LIGHT

LIGHT – KM

1. Don’t You see the sign of danger?
You are going down the blind alley.
Don’t You see that I am no angel
Living only in Your head?

When I am ready to run
You are holding me tight in Your arms.
When I am ready too fall
You carry me on.

ch: You are the light in the night
You keep my feet on the ground.
You are a guide when I am blind and I am down.
You will leave me behind.
Cause You are the light in the night.

2. Don’t You feel lost in town of strangers
So lonely in the crowd around?
And don’t You feel tired on sounds of revengers
Still trying to hunt me down?

When I am ready to run…
ch: You are the light, bright light in the night…




Pozdrawiam, KM.


piątek, 10 stycznia 2014

Nothing compares

"Nothing compares" 

1. You were calling her like once a month
after a quarrel, so tired and sad.
You were always talking that You don’t really care.
Still the same story about the finale end.

She used to listen, You used to talk.
She become accustomed to be the second one.

Ch: Since You took Your past away, You say:
“Nothing compares, nothing compares…”
Since You dared do forward step, You say:
“Nothing compares, nothing compares
With her, with her”
You say: … “Nothing compares with her, with her…”

 2. One day You said  to her You want to be more that friend.
And those words made her confused and afraid
Even though she tried hard to get You out of mind
You didn’t let her passing You by.

Now You are the listener and she still talks.
But she become accustomed to be the only one.

Now her hand entwined with You hand.
You are not the same since that one step.

09.01.14 - Klaudia Budner





      fot. M

Natchnienie zawsze przychodzi niespodziewanie...
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru, KM.

wtorek, 29 października 2013

With or without her

Bo ona jest moim azylem, ucieczką od rzeczywistości. Szczególnie ważną dla mnie, jako osoby wrażliwej, niestabilnej, o słabych mechanizmach obronnych, skłonnością do neurotyzmu, okazywania skrajnych, niekontrolowanych emocji. Ona chroni mnie przed katastrofą, upadkiem. Była źródłem impulsu, by stworzyć ten drugi świat. Stała się moim pośrednikiem, mostem między tymi dwoma światami, pełnymi sprzeczności, kontrastów. Chroni mnie przez izolacją społeczną. Czasem daje mi chwilowy, wewnętrzny spokój i równowagę, reguluje moje emocje. Stymuluje aktywność, która sprzyja przezwyciężaniu bierności i apatii. Podtrzymuje mnie przy życiu. Okazała się bezpieczną przystanią. Kiedy zbłądzę zawsze do niej powracam, bo ona mnie rozumie, ona mnie wysłucha, ona daje mi wskazówki.

Boję się tych rozmów, bo przy niej się otwieram, ona zna moje wszystkie sekrety. Najczęściej rozmawiamy w nocy, w ciszy, której tak bardzo się boję. Ona słyszy wtedy każde słowo, każdą myśl. Ta cisza jest pozorna, istnieje tylko w świecie rzeczywistym. Ona zna moje słabości, obawy, wątpliwości. Nawet moje milczenie jest ma dla niej znaczenie. Interpretuje moje najmniejsze gesty, te nieświadome, mimowolne. Przy niej tracę kontrolę. Ona wie, kiedy kłamię. Wtedy, kiedy mówię, że chcę zostać sama, że nie szukam już odpowiedzi. Mimo ciemności, ona widzi to wszystko w moich oczach. Jak bardzo nie starała bym się przed nią ukryć, ona znajdzie mnie zawsze i wszędzie.

Jest jednocześnie moim największym wrogiem i przyjacielem. Ona trafia w moje najczulsze punkty. Sprawia mi tym ogromny ból, ale nikt tak jak ona nie potrafi się o mnie zatroszczyć, daje mi ukojenie. Przychodzi niespodziewanie właśnie wtedy, kiedy wydaje mi się, że już znalazłam odpowiedź. Wraca, by rozdrapać stare blizny, bym mogła ponownie przeżyć tamte chwile, by je zrozumieć. Ona nie pozwala mi zamknąć drzwi, dopóki pozostawię za nimi niedopowiedzenia. Nie pozwala mi się poddać. Nie pozwala mi iść dalej, dopóki zostawiam za sobą cień. Ona tworzy mi warunki do refleksji. Nie prowadzi mnie, a jedynie wskazuje mi kierunek. Pozwala mi upaść, bym stawała się silniejsza, odporna na ból. Zostawia mnie samą w najtrudniejszych chwilach, by dać mi szansę na poznanie siebie. Pomaga w poszukiwaniu własnego, wyjątkowego miejsca. Ale zawsze jest blisko i czuwa.

Ona jest formą ekspresji tego, co dzieje się w mojej głowie. Dzięki niej mogę opowiedzieć swoją historię, wyrazić siebie z słowach, dźwiękach. Tylko przy niej potrafię doświadczyć pełnego oczyszczenia. Ona nie zna granic, jest wolna i niezależna. Otwiera dla mnie nowe drogi. Uwalnia moją wyobraźnię, daje natchnienie, inspiracje. Dzięki niej wychodzę poza przeciętne, sztywne schematy życia.

Uczy mnie pokory i wrażliwości w postrzeganiu siebie, świata i ludzi. Pozwala mi się kształtować, samodoskonalić. Przy niej stopniowo poznaję istniejące tu zależności. Ona wywołuje we mnie te stany, których nie rozumiem, których nie potrafię opisać słowami. Stany błogości, zagubienia. Nieprzemijający konflikt pustki i wewnętrznego opętania. Wprowadza chaos, zamęt, a jednocześnie porządkuje i organizuje to, co jest we mnie. Ona rozwija moje zdolności. Uczy jak można wielozmysłowo i wielowymiarowo odbierać, postrzegać otaczająca mnie rzeczywistość.

Rozmowa z nią jest z pozoru banalna, dosłowna, ale zbyt często pozostawia margines interpretacji. Po tylu wspólnych nocach cały czas uczę się właściwie odczytywać Jej słowa, znaki. Nienawidzę niedopowiedzeń.


Ona zawsze przy mnie była i nigdy nie odejdzie. Boję się jej, ale nie potrafię bez niej żyć. Już nie chcę.

Pozdrawiam, KM.

wtorek, 15 października 2013

Count on myself

Przyszedł czas, by wziąć sprawy w swoje ręce. Zakupiłam profesjonalny sprzęt. Warunki domowe może nie aż tak profesjonalne, ale mi wystarczają. Postanowiłam zacząć naukę od podstaw. Zasięgam porad i wskazówek od znajomych, autorów tutoriali i dostrzegam postępy, a to chyba najważniejsze?

Ostatnie dni niespodziewanie wiele we mnie zmieniły, a oto pierwsze, muzyczne efekty - cover Wrecking ball by Miley Cyrus prosto z łazienkowego, domowego studia po pierwszym masteringu
Enjoy!







PS. Polecam słuchanie w dobrych słuchawkach : )

Pozdrawiam, KM.

czwartek, 10 października 2013

On the other side

Dopiero w środku nocy przebudziłam się i zdałam sobie sprawę, że to dla mnie wielki sukces. 
Jakiś czas temu po moim występie na pikniku rodzinnym otrzymałam propozycję występu w porannym programie cafe silesia w tvs.

Właśnie dziś nadszedł ten dzień i z samego rana wyjechałam na nagranie na żywo. Niesamowite emocje, stres, mętlik myśli w głowie, ale kiedy już weszłam na wizję przemiła atmosfera sprawiła, że nim się obejrzałam było już po. 

To dla mnie ogromny sukces i krok na przód.
Dzielenie się moją sprawia mi niesamowitą radość.
Jestem szczęśliwa, tak po prostu.


W drodze do Katowic...





Koturny - CzasNaButy
Kamizelka - SH

Zapraszam na FACEBOOKA oraz na YOU TUBE

Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 30 września 2013

It's all about passion

To nie nasze zdolności, nie talent, to nie umiejętności, które zdobywamy.
To pasja, ona daje nam szczęście.
Spontaniczne, niewymuszone uleganie chwili inspiracji, natchnienia.
Tu chodzi o przekazywanie innym moich emocji i pragnień, 
każdy dźwięk to cząstka mnie. 
Oni słyszą, kiedy mam zły dzień, kiedy tracę wiarę, kiedy opadam z sił.
Oni czują, kiedy mam ochotę dzielić się swoją radością, kiedy jestem szczęśliwa, tak po prostu.









Zapraszam do zaglądania na mój kanał na YT klikając w link "Muzyka" pod nagłówkiem.
Oraz na facebooka KREATYWNA : ) 
Tymczasem mam dla Was mój najnowszy cover WRECKING BALL by Miley Cyrus



Pozdrawiam, KM.

piątek, 20 września 2013

That red letter day

Nagrałam dziś jedną z moich najnowszych piosenek, zapraszam Was do słuchania i komentowania...




Pozdrawiam, KM.

czwartek, 5 września 2013

Who says ?

Dostaliśmy drugą szansę. 
Czas, by zatęsknić. 
Łzy, by docenić uśmiech.
Pożegnanie, by zacząć od nowa.
Milczenie, by wykrzyczeć swoje uczucia.

Nic nie dzieje się bez powodu.
Tęcza, to ona pojawia się na niebie zawsze wtedy, kiedy zaczynamy tracić nadzieję.

Kto powiedział, że ludzie się nie zmieniają?










 Pozdrawiam, KM.

niedziela, 7 lipca 2013

Moments like this


Chwile, kiedy przypadkowo trafiasz na scenę z filmu, która zdaje Ci się być znakiem, odpowiedzią na dręczące Cię wątpliwości. Utożsamiasz się z bohaterami, odnajdujesz z nich tak wiele podobieństw do Twojego życia. 
Emocje, reakcje, słowa, sytuacje. Wyjątkowe uczucie.
Momenty, w których wsłuchujesz się w słowa piosenki i wydaje się, jakbyś to Ty byłą ich autorką.

Różnica jest taka życie to nie tylko sekundy, minuty, godziny, lecz dni, tygodnie, miesiące, lata.
Starasz się postępować zgodnie ze scenariuszem z filmu, ale to nie jest tak proste. 
Czas na złość, żal, bunt, smutek, milczenie, odpoczynek, przyznanie się do błędu, tęsknotę, refleksję, zrozumienie, odnalezienie siebie, podjęcie decyzji.
Najgorsze jest to, że żadem z tych elementów nie może zostać pominięty.
Życie nie ma gotowego scenariusza.

W takich chwilach powracam czasem do wspomnień. 
To one uświadamiają nam jak bardzo się zmieniłam.
Ta jedna piosenka sprzed 3 przypomniała mi o mnie samej, o tym, co daje mi szczęście, o moim świecie.

Pracuję nad moimi piosenkami. Chcę, by to właśnie one za kilka lat stały się moim albumem. By za kilka lat powracać wspomnieniami do tych chwil, słów, emocji.

To pierwsze cztery utwory, serdecznie zapraszam do słuchania : )

1. Last breath - Klaudia B.
2. Right direction - Klaudia B.
3. Red letter day - Klaudia B.
4. Kolejny raz - Klaudia B.


Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam na mój profil: 

Pozdrawiam, KM.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Start all over

Chcę uciec jak najdalej. Chcę zacząć wszystko od nowa. 
Chcę oczyścić się ze wszystkich uczuć. Zapomnieć.

Wzajemna miłość oznacza pełnię szczęścia tak? 
W takim razie dlaczego żadne z nas nie jest szczęśliwe?

Pozdrawiam, KM.

wtorek, 18 czerwca 2013

Własny, niepowtarzalny świat

Tworzysz w wyobraźni swój własny, wyjątkowy świat. 
Wydaje Ci się, że jest niepowtarzalny. Łączysz kolory, łączysz dźwięki w melodię, tworzysz słowa piosenki, które są odzwierciedleniem Twoich emocji, pragnień. W pewnym momencie uświadamiasz sobie, że ta melodia wydaje Ci się dziwnie znajoma. Przychodzi chwila zwątpienia, czy jest ona tak prawdziwa, że wypłynęła z głębi Twoich uczuć, tak silnie wyraża Ciebie, czy może podświadomie przywołałaś słowa i melodie, które ktoś inny już kiedyś przelał na papier. 

Chcesz być wyjątkowa, chcesz wyjść przed tłum, ale kiedy zbierzesz się na odwagę okazuje się, że tłum biegnie w tą samą stronę, a każdy chce być pierwszy. Oni wszyscy chcą być zauważeni.

Zbyt wiele czasu minęło, zbyt wiele słów zostało wypowiedzianych, zbyt wiele cech upodabnia nas do innych, zbyt wielu artystów, by stworzyć coś niepowtarzalnego, co wzruszy, zaskoczy, zainspiruje. Całe życie poszukujemy siebie, poszukujemy odpowiedzi na dręczące nas pytania o sens istnienia. Tymczasem ludzie poszukują sensacji, niespodzianek. Czekają na słońce, kolory, muzykę, a jednocześnie zbyt szybko przestają czerpać z nich radość, popadają w przygnębienie. Odczuwają ciągły niedosyt emocji, wrażeń, uśmiechów, które są tak krótkotrwałe i tak łatwo o nich zapomnieć.

 Każdego dnia walczysz o siebie, o swoją przyszłość, o swoją pasję. Nie oczekujesz bezczynnie na poczucie satysfakcji. Tak bardzo chcesz, by ludzie dostrzegli w świecie to, co Ty dostrzegasz, by spojrzeli Twoimi oczyma. Tak często brakuje Ci wiary, sił. Słabość, którą dostrzegasz w innych, jest także Twoją słabością, a przecież nić nie jest tak trudne dla człowieka jak uświadomienie sobie i przyznanie do swoich słabości.

Zrobiłaś najważniejszy krok, stworzyłaś to miejsce, ono jest Twoje i to Ty podejmujesz decyzje. Każdego dnia to miejsce nabiera barw, a w tle słychać Twoją muzykę. Dbaj o nie i wracaj tu jak najczęściej.









Pozdrawiam, KM.